Ciągle zastanawia mnie ten chłopak. Hm no trudno. Mam nadzieję, że go już nie spotkam. Po południu wyszłam na małe zakupy do Tesco. Kupiłam potrzebne produkty i wyszłam ze sklepu. Przechodziłam właśnie obok ratusza. Był straszny tłum. Znowu strajkują... Weszłam w tłum zobaczyć dlaczego strajkują. Ale niestety nie przewidziałam, że ludzie mogą być aż tak agresywni. Ktoś mnie popchnął i podeptał. Moja reklamówka także została podeptana. Nagle ktoś przykucnął i zaczął mi pomagać zbierać produkty.
Uśmiechnęłam się do niego. Poszłam po rzeczy, które poleciały gdzieś daleko. Wróciłam z rzeczami w ręku, ale nie przewidziałam jednej rzeczy... Boże, ale ja głupia. Tego faceta już nie było! I mojej torebki z moimi oszczędnościami też nie. Miałam tam tak dużo pieniędzy! Odkładałam na nowe mieszkanie... Może to nie w moim stylu, ale się rozpłakałam. Przecież teraz nawet jak rachunków nie będę mogła spłacić. Szybko wybiegłam z tłumu i pobiegłam przed siebie. Wpadłam na kogoś.
-Hej, dlaczego płaczesz, piękna?-spytał
-Nnnie ważne..-szepnęłam i odeszłam
-Zaczekaj!-krzyknął. Odwróciłam się.
-Nie płacz.. Szkoda twoich pięknych oczu..-rzekł
Zaśmiałam się. Popatrzyłam mu w oczy. Kojarzyłam go, to był ten gość z mojego mieszkania. Tak to on!
-To ty..-szepnęłam
-Tak to ja.
-Skąd mnie znasz?
-Hehe,znam Cię..-zaśmiał się
-Ale skąd?!
-Naprawdę nie wiesz?
-Naprawdę nie wiem.
-Bo ja...
-No?
-Boję się powiedzieć..
Popatrzyłam na niego jak na wariata. W sumie on był wariatem. Przestraszyłam się tej odpowiedzi. Może on mnie śledzi, podgląda? Może to jakiś psychopata ? Bożee..
-No powiedz skąd mnie znasz!-wkurzyłam się
Milczał.
-Może ty mnie śledzisz albo coś ?
-Nieeee..
-Proszę powiedz mi!
-Chcę żeby to było dla Ciebie zagadką, śliczna.
-Ale ja nie chcę!
-Hmm.. może kiedyś nadejdzie taki dzień, w którym przypomnisz sobie osobę, którą znasz od zawsze..
Nie wierzyłam własnym uszom... Patrzyłam na niego i milczałam.
-No co tak patrzysz?
-Jason!-krzyknęłam
CDN......
czwartek, 17 października 2013
sobota, 5 października 2013
~Rozdział pierwszy~
Nazywam się Ally Nelson. Nie jestem jakąś pięknością. Mam kręcone, brązowe włosy i brązowe oczy. Tak mogę się opisać. Aha, no i najważniejsze- mam 19 lat. Nie jestem imprezowiczką czy coś. Prowadzę spokojny tryb życia. Poza tym mieszkam już sama. No nie zupełnie...Mieszka ze mną moja współlokatorka-Nelly. Nigdy jej nie ma w domu, bo chyba jest na imprezach.
Nie mam chłopaka. Nie zamierzam się wiązać. Chociaż czasem zazdroszczę Nel chłopaka, oj chłopaków. Pewnie fajnie jest kogoś pokochać. Lecz niestety ja nie znam tego uczucia. Nigdy się nie zakochałam. Nie no raz się zakochałam, w Jasonie. Miałam wtedy 15 lat. Kochałam go, ale mu tego nie powiedziałam. Chciałam zaczekać do odpowiedniego momentu, aby mu to wyznać. Ale, gdy chciałam mu to powiedzieć, on wyjechał. Zostawił mnie. Już go dawno nie widziałam, nasz kontakt się zerwał. Płakałam przez niego chyba z miesiąc. Nie potrafiłam o nim zapomnieć, nawet do tej pory nie potrafię. Nie kocham go. Za bardzo mnie skrzywdził. On wyjechał bez słowa, nie pożegnał się. Ale po prostu codziennie o nim myślę! O jego pięknych brązowych oczach, przy których się po prostu rozpływałam, o jego brązowych włosach, którymi kochałam się bawić, o jego świetnych pomysłach, o tym jak mnie zawsze wspierał. Ja się z nim wychowywałam. Ma teraz 20 lat. Jestem ciekawa co u niego, jak wygląda.
Zazwyczaj wstaje o 8:00. Tak też i tym razem się stało. Poszłam jeszcze w piżamie do pokoju Nel, zobaczyć czy jest w domu. Owszem była. Spała z jakimś chłopakiem. W sumie żadna nowość. Czasem mam się po prostu stąd wyprowadzić, ale nie mam gdzie. Muszę dzielić z tą dziewczyną mieszkanie. Chłopak się przebudził. Szybko wyszłam z pokoju. Poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Niestety wyszedł z pokoju. Po co ? Ehh idiota. Nie będzie nam przecież wyżerać jedzenia, na które ja zarabiam. No helooł.
-Cześć Ally.-usłyszałam
Chyba mi się przesłyszało. Oj, Ally wariujesz w tej norze. Odwróciłam się. Zobaczyłam go.
-Em znamy się?-spytałam już pewna, że to powiedział
-Tak znamy.
-Chyba pomyliłeś mnie z moją współlokatorką Nelly. Mamy podobne imiona, a ty jesteś pijany.-powiedziałam
-Nie pomyliłem się. Nie jestem pijany. Ja cię znam. Znam Cię.
-Ale skąd?-spytałam
Zaśmiał się, pocałował mnie w policzek i wyszedł. Super...
CDN...
Nie mam chłopaka. Nie zamierzam się wiązać. Chociaż czasem zazdroszczę Nel chłopaka, oj chłopaków. Pewnie fajnie jest kogoś pokochać. Lecz niestety ja nie znam tego uczucia. Nigdy się nie zakochałam. Nie no raz się zakochałam, w Jasonie. Miałam wtedy 15 lat. Kochałam go, ale mu tego nie powiedziałam. Chciałam zaczekać do odpowiedniego momentu, aby mu to wyznać. Ale, gdy chciałam mu to powiedzieć, on wyjechał. Zostawił mnie. Już go dawno nie widziałam, nasz kontakt się zerwał. Płakałam przez niego chyba z miesiąc. Nie potrafiłam o nim zapomnieć, nawet do tej pory nie potrafię. Nie kocham go. Za bardzo mnie skrzywdził. On wyjechał bez słowa, nie pożegnał się. Ale po prostu codziennie o nim myślę! O jego pięknych brązowych oczach, przy których się po prostu rozpływałam, o jego brązowych włosach, którymi kochałam się bawić, o jego świetnych pomysłach, o tym jak mnie zawsze wspierał. Ja się z nim wychowywałam. Ma teraz 20 lat. Jestem ciekawa co u niego, jak wygląda.
Zazwyczaj wstaje o 8:00. Tak też i tym razem się stało. Poszłam jeszcze w piżamie do pokoju Nel, zobaczyć czy jest w domu. Owszem była. Spała z jakimś chłopakiem. W sumie żadna nowość. Czasem mam się po prostu stąd wyprowadzić, ale nie mam gdzie. Muszę dzielić z tą dziewczyną mieszkanie. Chłopak się przebudził. Szybko wyszłam z pokoju. Poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Niestety wyszedł z pokoju. Po co ? Ehh idiota. Nie będzie nam przecież wyżerać jedzenia, na które ja zarabiam. No helooł.
-Cześć Ally.-usłyszałam
Chyba mi się przesłyszało. Oj, Ally wariujesz w tej norze. Odwróciłam się. Zobaczyłam go.
-Em znamy się?-spytałam już pewna, że to powiedział
-Tak znamy.
-Chyba pomyliłeś mnie z moją współlokatorką Nelly. Mamy podobne imiona, a ty jesteś pijany.-powiedziałam
-Nie pomyliłem się. Nie jestem pijany. Ja cię znam. Znam Cię.
-Ale skąd?-spytałam
Zaśmiał się, pocałował mnie w policzek i wyszedł. Super...
CDN...
Bohaterzy
BOHATZERZY
Na początek chciałam powiedzieć, że jestem Kamila. To mój może trzeci blog, ale inne usunęłam, bo nie miałam weny :) Tu tak nie będzie ;> Zapraszam do czytania pierwszy rozdział zaraz będzie :3
Ally Nelson
Jason Blue
Nelly Williams
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)