Nazywam się Ally Nelson. Nie jestem jakąś pięknością. Mam kręcone, brązowe włosy i brązowe oczy. Tak mogę się opisać. Aha, no i najważniejsze- mam 19 lat. Nie jestem imprezowiczką czy coś. Prowadzę spokojny tryb życia. Poza tym mieszkam już sama. No nie zupełnie...Mieszka ze mną moja współlokatorka-Nelly. Nigdy jej nie ma w domu, bo chyba jest na imprezach.
Nie mam chłopaka. Nie zamierzam się wiązać. Chociaż czasem zazdroszczę Nel chłopaka, oj chłopaków. Pewnie fajnie jest kogoś pokochać. Lecz niestety ja nie znam tego uczucia. Nigdy się nie zakochałam. Nie no raz się zakochałam, w Jasonie. Miałam wtedy 15 lat. Kochałam go, ale mu tego nie powiedziałam. Chciałam zaczekać do odpowiedniego momentu, aby mu to wyznać. Ale, gdy chciałam mu to powiedzieć, on wyjechał. Zostawił mnie. Już go dawno nie widziałam, nasz kontakt się zerwał. Płakałam przez niego chyba z miesiąc. Nie potrafiłam o nim zapomnieć, nawet do tej pory nie potrafię. Nie kocham go. Za bardzo mnie skrzywdził. On wyjechał bez słowa, nie pożegnał się. Ale po prostu codziennie o nim myślę! O jego pięknych brązowych oczach, przy których się po prostu rozpływałam, o jego brązowych włosach, którymi kochałam się bawić, o jego świetnych pomysłach, o tym jak mnie zawsze wspierał. Ja się z nim wychowywałam. Ma teraz 20 lat. Jestem ciekawa co u niego, jak wygląda.
Zazwyczaj wstaje o 8:00. Tak też i tym razem się stało. Poszłam jeszcze w piżamie do pokoju Nel, zobaczyć czy jest w domu. Owszem była. Spała z jakimś chłopakiem. W sumie żadna nowość. Czasem mam się po prostu stąd wyprowadzić, ale nie mam gdzie. Muszę dzielić z tą dziewczyną mieszkanie. Chłopak się przebudził. Szybko wyszłam z pokoju. Poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Niestety wyszedł z pokoju. Po co ? Ehh idiota. Nie będzie nam przecież wyżerać jedzenia, na które ja zarabiam. No helooł.
-Cześć Ally.-usłyszałam
Chyba mi się przesłyszało. Oj, Ally wariujesz w tej norze. Odwróciłam się. Zobaczyłam go.
-Em znamy się?-spytałam już pewna, że to powiedział
-Tak znamy.
-Chyba pomyliłeś mnie z moją współlokatorką Nelly. Mamy podobne imiona, a ty jesteś pijany.-powiedziałam
-Nie pomyliłem się. Nie jestem pijany. Ja cię znam. Znam Cię.
-Ale skąd?-spytałam
Zaśmiał się, pocałował mnie w policzek i wyszedł. Super...
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz